Kejs/dobra praktyka
Prawda jest taka, że zapas nie jest ani złem, ani dobrem.
Zapas to decyzja.
To zdanie będę w tej książce powtarzał jak mantrę, bo jest fundamentem wszystkiego, co dalej. To, ile masz zapasów w firmie, nie jest dziełem przypadku ani siły wyższej. Jest sumą tysięcy mikrodecyzji, które każdego dnia podejmują różni ludzie w różnych działach.
Handlowiec, który obiecuje klientowi dostępność „od ręki", podejmuje decyzję o zapasie. Kupiec, który negocjuje większą partię, żeby uzyskać lepszą cenę, podejmuje decyzję o zapasie. Planista, który ustawia w systemie zapas bezpieczeństwa „na wszelki wypadek", podejmuje decyzję o zapasie. Technolog, który woli puszczać dłuższe serie produkcyjne, żeby maszyny pracowały efektywniej, podejmuje decyzję o zapasie. Nawet inżynier, który wprowadza zmianę konstrukcyjną bez sprawdzenia, ile starego komponentu zostało na magazynie, podejmuje decyzję o zapasie.
Każdy z nich działa w dobrej wierze. Każdy optymalizuje swój fragment rzeczywistości, swój ogródek, swoje cele. Problem polega na tym, że nikt nie patrzy na całość. I nagle okazuje się, że magazyn pęka w szwach, gotówka jest zamrożona, a jednocześnie akurat tego, czego klient potrzebuje, nie ma na stanie.
A skoro zapas to decyzja, to płynie z tego najważniejszy wniosek tej książki: decyzją można zarządzać. Można ją podejmować świadomie, na podstawie zasad, a nie odruchu. Można ją mierzyć, korygować i doskonalić. I można zbudować system, w którym te tysiące mikrodecyzji są ze sobą spójne, zamiast się wzajemnie sabotować.
To jeden z fragmentów książki "Zarządzanie Zapasami", którą właśnie skończyłem pisać Kiedy premiera? 2027 Nie możesz się doczekać? Możesz sięgnąć po moją pierwszą książkę o S&OP: Wersja papierowa tu: https://allegro.pl/oferta/ksiazka-s-op-od-chaosu-do-przewidy... Ebook tu: https://www.empik.com/s-op-od-chaosu-do-przewidywalnosci-bir...
|