|
Cześć!
W tygodniu 21–24 września dzieje się potrójnie:
dwa meetupy i webinar. Wszystko bezpłatne.
1. #8 Meetup „Operacja Projekt”, poniedziałek 21 września, 17:30.
Wrocław, Uniwersytet Ekonomiczny, i równolegle transmisja na LinkedIn Live, więc można
albo dojechać, albo obejrzeć z domu. Jestem tam współorganizatorem.
Strona wydarzenia na LinkedIn.
2. Meetup planistyczny online, wtorek 22 września, 18:00–20:00.
Lista jest już zamknięta, ale jeśli chcecie się zapisać, śmiało: trafiacie na listę rezerwową i jak zwolni się miejsce, dam znać. Dwie godziny pracy na Waszych kejsach, z kamerką i przy komputerze,
a nie webinar do słuchania w tle.
Zapis na listę rezerwową.
3. Webinar: jak planować produkcję na 4–12 tygodni do przodu
i nie tracić kontroli nad terminami? Czwartek 24 września, 10:00–11:00.
Godzina na żywo, razem z Tomaszem Caputą ze Streamsoft Kraków. Trzy poziomy planowania
(S&OP, MPS, APS), jak z prognozy zrobić plan, który da się wykonać, i od czego zacząć
bez kupowania systemu.
Szczegóły i zapisy.
|
|
Kejs / dobra praktyka
Zamrożony horyzont masz, nawet jeśli nikt go nie ustalił
„Musimy mieć okres zamrożony, bo inaczej nie da się tu
pracować.” Spotykam się z tym zdaniem u klientów, najczęściej w
planowaniu i na produkcji. I to jest prawda tylko w połowie.
Z jednej strony bez żadnych zasad każda zmiana na ostatnią chwilę
kończy się gaszeniem pożarów: przyspieszanie dostawców, przestawianie
kolejek, a bywa, że i latanie śmigłowcem z materiałami. Albo ratowanie
jednego klienta kosztem drugiego, bo kanibalizujecie zapas przeznaczony dla kogoś innego. Z
drugiej strony klienci oczekują coraz większej elastyczności, a sztywne „tu
już nic nie zmieniamy” potrafi ich wypchnąć do konkurencji.
Tylko że okres zamrożony istnieje w każdej firmie,
nawet jeśli nikt się na niego nie umówił. Jest pewien czas, w
którym fizycznie już nic nie zmienicie. Problem w tym, że u klientów bywa on nieuświadomiony, niepoliczony albo niezakomunikowany, a często wszystko naraz. Zdarza
się, że planowanie świetnie wie, ile wynosi, a sprzedaż, zarząd i
klienci nie mają o tym pojęcia.
Częsty błąd to utożsamianie go z lead time'em produkcji. Jeśli
produkcja trwa 2 tygodnie, komponenty od dostawców jadą do 4 tygodni, a zapasu nie
trzymacie, to Wasz okres zamrożony wynosi 6 tygodni, a nie 2. Albo ktoś rzuca
„sześć tygodni” dla wszystkich produktów, bo w głowie ma cztery,
a dwa dokłada na wszelki wypadek. Tak
„ekspercko” ustalony horyzont najczęściej jest za krótki. To
ten sam optymizm, o którym jest cytat w tym numerze.
Działa to też w drugą stronę: zapasy, bufory
i większe serie produkcyjne skracają okres zamrożony. Dlatego nie
wystarczy zsumować lead time'ów, trzeba policzyć, jaką
elastyczność ma dziś Wasz łańcuch dostaw.
Kiedy już wiecie, na co Was stać, podzielcie horyzont na strefy i idźcie z tym do
klienta. Ja często dzielę go tak: z wyprzedzeniem powyżej pół roku
klient zmienia, co chce, w granicach rozsądku. Od miesiąca do pół roku
zmiany do ±20% bez pytania, większe po sprawdzeniu. W strefie zamrożonej, gdzie
wszystko jest już zamówione, każdą prośbę analizujecie osobno. A
tego, co jest już na produkcji, nie ruszacie, chyba że to kwestia życia i
śmierci.
Z mojego doświadczenia klienci bardzo często odpowiadają wtedy: „Jasne, nie
ma problemu, dobrze, że powiedziałeś”. Klient po prostu nie wiedział, że Wasza elastyczność ma granice, bo przyzwyczailiście go, że zawsze jakoś reagujecie. A gdy prośby nie da się spełnić w całości,
zwykle da się dogadać, jeśli rozmawiacie z
wyprzedzeniem: część zrealizujecie teraz, a część później.
|
Jak przez to przejść
- Uświadomcie całej firmie, że okres zamrożony istnieje. Nie tylko planowaniu, ale też sprzedaży i zarządowi.
- Policzcie go z całego łańcucha: lead time produkcji i dostawców minus to, co dają zapasy i bufory. Na grupach produktów, nie na każdym indeksie.
- Podzielcie go na strefy z jasnymi zasadami zmian w każdej z nich.
- Zakomunikujcie go w firmie i klientom. Policzony, ale znany tylko planowaniu, nie powstrzyma żadnej wrzutki.
- Uzgodnijcie zasady z klientami, najlepiej na piśmie, w SLA albo w umowie.
- Zmiana w strefie zamrożonej? Najpierw sprawdźcie, co jest wykonalne: całość, część, a może przyspieszenie o miesiąc zamiast o dwa. Obietnica „zrobimy wszystko, co w naszej mocy” często kończy się tym, że sporo z tej mocy się nie udaje.
|
Wyjdzie jedno z dwojga. Albo klient powie: „Ma to sens, trzymajmy się tego”, i
na produkcji zrobi się spokojniej. Albo usłyszycie, że potrzebuje dużo
większej elastyczności, i to też dobrze, bo wiecie, nad czym pracować:
bufory i procesy. A czasem okaże się, że gaszenie pożarów to Wasza
przewaga, dla której klienci są z Wami, a nie z konkurencją. Wtedy zamiast
narzekać, szukajcie sposobów, żeby robić to szybciej i łatwiej.
|
Chcecie ustalić okres zamrożony u siebie?
Dajcie znać, odpisując na tego maila. Umówimy się na pół godziny i przejdziemy przez Waszą sytuację.
|
|